Tag: baśnie
-
Królestwo obżartuchów
– Dajcie mi ciastek z kremem, i to migiem! – krzyknęła królowa do służby. Słudzy ukłonili się i poszli do kuchni, by wypełnić rozkaz. Tymczasem król zajadał się dziczyzną, oblizując wargi i palce, i nie bacząc na to, że tłuszcz spływa mu na szaty. Wychylał przy tym co chwila porcję czerwonego wina.
-
Brzydcy i ładni
Działo się to w czasach, którymi rządziły przesądy. Uważano, że źli rodzą się brzydcy, a dobrzy rodzą się ładni. Sądzono, że twarz niczym u ogra oznacza człowieka złego do szpiku kości, lico jak u cherubina należy zaś do osoby o gołębim sercu.